Friday, December 7, 2007

na forum

Z wypowiedzi na formu sztuk walki (Sihing zaczął temat zapraszając wszystkich na trening). Oto do czego doszło:

Hussair zaczął:

Słyszałem, że Szuszkiewicz jest bardzo zaawansowany i dobry. Tak jak zaznaczyłem, nie podważam skuteczności WT, czy, za przeproszeniem, WC, natomiast ich przedstawiciele nie bardzo radzą sobie z dbaniem o reputację, a tak być nie powinno. Co do szkoły sifu Szuszkiewicza w Krakowie, to kilka lat temu nastąpił hm, drobny najazd poznańskich wymiataczy z braz.ju-jitsu (pod nieobecność sifu), sprofanowali oni salę, znieważyli obecnego sihinga i rzucili wyzwanie Szuszkiewiczowi (i szkole Wing Chun przy okazji, prawda?). No i tyle, odpowiedzi, O ILE WIEM, nie było. O sprawie czytałem w magazynie "Budokan" [nie jestem pewny nazwy, czytałem kilka numerów, ale to było z 5-6 lat temu}.

Daicheng uzupełnił:

Uzupełniam:

A. Najazd był na Śliwkę z jiu-jitsu, redaktora naczelnego magazynu "Samuraj", w rezultacie jego artykułów.

B. Śliwka zajęcia prowadził w sali, którą w niektóre dni, na godziny, podnajmował u Szuszkiewicza.

C. Bjj-owcom z Poznania coś się ewidentnie pomyliło i myśleli, że to sala Śliwki.

D. Nasikali na drzwi od strony klatki schodowej, w dalszym ciągu myśląc pewnie, że leją na salę Śliwki, albo nie potrafili zrozumieć prostej rzeczy, gdy człowiek z WC wyjaśnił im, że to sala wingchunowców, a nie Śliwki, albo byli na takim poziomie, że nie zależało im w stosunku do kogo wyrażą swoje buractwo.

E. W klatce tej znajdują się też prywatne mieszkania, więc faktycznie poznańscy bjj-owcy naszczali na klatkę schodową przypadkowym ludziom w Krakowie.

Sunday, December 2, 2007

Praktyczne zastosowania kuan-sau

Kuan Sau opisowo wykonuje się tak:

stoimy w pozycji wyjściowej lewa ręka man sau, prawa wu sau.
ręka z man sau -> dolne bong sau. wu sau -> tan sau.

1. atak : fuk sau kuen
obrona : kuan sau + jat sau kuen + pak sau kuen


2. atak: pak sau + łokieć (jik jarn)
obrona: tan sau (z przejściem ręki pod spodem) + łokieć, który następnie łapie za mordę

3. przeciwnik trzyma nas za ręce (ręce gan sau) i uderza
obrona: kuan sau, przeciwnik znów łapie za ręce

4. cykl pak sau.
atak: pak sau _ łokieć
obrona: tan sau (z przejściem ręki pod 1 tan sau), pak sau na łokieć i cios -> przeciwnik cofa się o krok.

Te techniki ćwiczyliśmy w domu i naprawdę można we dwójkę to ćwiczyć. Super.

Friday, September 21, 2007

Obrona przed napaścią

Oto techniki obronne. Dużo powtórzeń - mało technik - klucz do zapamiętania i wyrobienia sobie odruchów.

1) Przeciwnik leci na nas z rękami wyciągniętymi.
Obrona: podwójny tan sau + chin gam sau
Złapanie za gardło i podcięcie, przygniecenie kolanem leżącego, lin guan keun itp

2) Przeciwnik chwyta za ręce:
Obrona: wyrwanie poprzez łokieć, druga ręka ściąga, wyrwana ręka robi fat sau
i wykańcza jak w pkt 1)

3) Przeciwnik łapie za głowę stojąc obok
Obrona: Przełożenie rąk, dźwignia, wykończenie

4) Przeciwnik łapie na odwrót za głowę (jak do supplexu)
Obrona: Wyjście do przodu ręka + noga, zwrot i wykończenie dźwignią, LGK itp

Dziękujemy Ci Sihing za świetny trening!

Sunday, August 12, 2007

Sobota, Trening we czterech

Techniki zapamiętane:

Wstęp: duże kroki : krok + drugą nogą kopnięcie w przód (+ ew. 3 ciosy)

Dalej:

1) Uderzenia z doskoku na 4 bramki (z krokiem)
2) Obrona pak-sau kuen (kuen pod pak sau), tut-sau (jut-sau) + kuen (czyli zmiana)
3) Kuan sau - obrona przed fuk-sau, wyplątanie dolnej ręki i podwójny cios
4) Pak sau (cykl), zmiana na pak-sau wewnętrzne (obrót), cios klinowy

I dalej kopnięcia. Tutaj potrzebny stretching i dieta, bo brzuch mi przeszkadza.

Thursday, August 9, 2007

Strona Wing Tsun Mława

Właśnie zakotwiczyłem stronę naszego ośrodka w Mławie, Czyli Wing Tsun Kung Fu Mława pod wodzą Sihinga Marcina Błaszaka. Wszystkich zainteresowanych zapraszam po cenne informacje.

http://wtmlawa.info

Friday, August 3, 2007

Trening kopnięć

Kopnięcia w Wing Tsunie wydają się bardzo ważne, przynajmniej z mojego ,dość laickiego punktu widzenia. Nie wyprowadza się ich w sposób efektowny i wręcz akrobatyczny - tutaj chodzi o siłę i precyzję. Cios zadaje pięta, nie palce, które można łatwo połamać. Noga powinna trafić przeciwnika w brzuch, może i wyżej, jednak zbyt wysokie podniesienie nogi może odsłonić czułe miejsca kopiącego. Kopnięcie wyprowadzane jest zgodnie z tradycją Wing Tsun w linii centralnej. Noga nie punktuje przeciwnika, nie wraca do swojej pierwotnej pozycji. Przeciwnie - to kopiący podąża za nogą kontynuując zasadę full-contact, która tak często jest podkreślana przez nauczycieli Wing Tsun.

Trenować kopnięcia można wszędzie. Nadają się do tego drzewa, takie jak to na obrazku. Wystarczająco obumarłe by nie budzić wrogich uczuć w obrońcach natury, kiedy będziemy je maltretować. Wystarczająco twarde by oprzeć się głuchym uderzeniom pięty, która systematycznie uderzając mogłaby strącić z drzewa wszystkie liście.

Wyćwiczyć kopnięcia można na różne sposoby. Sihing Marcin godzinami maltretuje niewielkie drzewo na podwórku, przed którym położył płytki chodnikowe dla utwardzenia pozycji stóp. Trening kopnięć w ochraniaczach jest pewnie równie skuteczny ale wymaga większej kontroli uderzeń.

Dobrze było by ćwiczyć częściej kopnięcia.

Tuesday, July 31, 2007

Trening na Polnej

Nastąpił mój drugi trening w Warszawie na Polnej, gdzie Sifu Marek Mikulski prowadzi polskie HQ Wing Tsun Kung Fu. W zastępstfie Sifu Marka trening prowadził Sihing Marcin, który dał sobie radę dosknale. Wielki siniak na bicepsie sygnalizował mi, że trening był dobry.

Odpieranie ataków, w przypadku ataku na fraki, czyli indywiduum łapie nas za koszulę. Następuje szybki cios w biceps, cios w bok, można tutaj przeciwnika złapać, wyłączyć wizję i zbić do parteru kopnięciem w goleń (na przykład). Zresztą techniki wyłączania wizji są ostatnio wykorzystywane na treningach często. Ważne, żeby pamiętać o tej nodze zachodzącej przeciwnika o 180 stopni.

Poza tym świetna technika do ćwiczeń: fuk sau (obr: fuk sau), 2 x pak sau oraz doppelfaust rzucający przeciwnika o ścianę

I jeszcze coś: odpowiedź na atak w stylu Street Fighter: Zangief - pięść + wirująca pięść. Pierwsza pięść zostaje odparta za pomocą wu-sau, druga w ten sposób, że zachodzimy przeciwnika z tyłu, uderzamy jego rękę, wyłączamy wizję i zbijamy do parteru.

Aż dziwne ile pamiętam.

Tuesday, July 17, 2007

14/7. Jak obalono mit kopnięcia z obrotu

Po miesięcznej przerwie EEWTO Mława wraca ponownie. Sihing Marcin, dosyć ostatnio rozjuszony komentarzem kolegi K, który z dumą zapytał "czy górne fong sau obroni przed kopnięciem z obrotu?", postanowił nie stosując nie istniejącego w naszej nomenklaturze fong sau zastosować komplet technik przeciw kopnięciom z obrotu:

1) Najprostsze - podbiec to atakującego (podejść) blokując jego nogi
2) Podejść i przeprowadzić serię ciosów łańcuchowych
3) Podejść, przeprowadzić serię ciosów, przytrzymać ręką ramię, drugą wyprowadzić łokieć w skroń
4) J.W + złapać za twarz, kopnąć w goleń, przewrócić przeciwnika, przytrzymać jedną rękę, kolanem zablokować głowę na wysokości szyi
5) Kopem w tyłek, kiedy przeciwnik jest obrócony plecami (musi to kopnięcie przecież wyprowadzić)

Poza tym ćwiczyliśmy kopnięcia Wing Tsun, czyli uderzenie piętą na wprost. Oczywiście w różnych kombinacjach, z krokami itp.

A kolega K. biedak nie miał okazji zobaczyć, jak jego kopnięcie Taekwondo zostaje odesłane do parteru w najmniej ładny ale najbardziej efektywny sposób.

Sunday, June 17, 2007

16/6. Sobota.

Dziś więcej nazw, które były bezpośrednio sprawdzone z Sihingiem Marcinem. Na szczególną uwagę zasługuje odkrywanie tajników pai jarn, wykorzystywanego w czasie ostatniego treningu bardzo często. Trening generalnie zorientowany na zadawanie ciosów.

1) Kroki w różne strony z liczeniem i bez
2) Kroki z ciosami łańcuchowymi

3) Obrona przed złapaniem za kołnierz (podwójne jut sau od zewnątrz + podwójne chin gam sau), ewentualnie podwójne tan sau + man geng sau (złapanie za kark) +pai jarn (łokieć) w skroń [pai jarn jest horyzontalne), z góry jest kop jarn, na skos - kuai jarn] + kuai gerk w nerw kulszowy w podudzie
Obrona jak przeciwnik złapał za kołnierz - ms/ws + paksau, sat sau (fat sau po prostej linii), fat sau, pai jarn w skroń itp

4) obrona przed ciosem butelką z góry. Przeciwna ręka wystawia do góry man sau (dłoń do zewnątrz), wejście w przeciwnika z pociąnięciem jut sau +i pai jarn drugą ręką w krtań, ta sama ręka na twarz, kuai gerk i pai jarn w splot.

5) uciekanie za ciosem
6) pak sau drill z zaznaczeniem pak sau i huen sau + ciosy

Sunday, June 10, 2007

9/6 Sobota. Techniki zaczepno-eliminujące.

Dziś miał miejsce kolejny trening w naszej przyszłej sali treningowej. Zapach potu unosił się obficie, w czym nie pomogły otwarte okna i przyjemny letni wietrzyk na podwórcu mławskiej hali. Na zajęciach stawiła się moja połowica - Hyesun, która żwawo zabrała się do nauki obijania mordy większym od siebie. Dzisiejsza porcja technik jest jak następuje:

1. Kroki wzdłuż sali. Man sau wu sau przeciwnie do nogi która idzie pierwsza
1a. Kroki + 3 kuen. Przeciwna ręka uderza, przeciwna idzie naprzód.
2. Podążanie za przeciwnikiem, tak że staramy się wejść w niego, przeciwnik ucieka.
3. Odpowiedź na sytuację gdy element wciąga nas do bramy - wykorzystujemy pęd pociągnięcia za rękę
i uderzamy kuen, następnie ręka złapana daje się uwolnić przez zwinne tut sau ze zwrotem + 3 kuen + złap za głowę, kolano i fat sau w okolice szyjne (lub łokieć)
4. Odpowiedź na cios - pak sau + kuen, ręka która wchodzi z kuen łapie za twarz w celu wyłączenia wizji przeciwnika, druga ręka trzyma obcy łokieć od wewnątrz i kończy łokćiem nożownikiem bach!
5. Pak sau drill z tan sau i cios w bok, ewentualnie "wstawiamy" rękę w przeciwnika
6. Chi dan sau
7. Izometria pięściami w siebie
8. Łapanie nieba. ŁN z nogami skrzyżowanymi, ŁN z nogami w górze.

Poniżej jeden z trudniejszych, zaawansowanych cyklów w wykonaniu Sihingów Marcina i Mariusza.





A tu Hyesun z Tomkiem ćwiczą łatwiejszy cykl.

Sunday, May 27, 2007

26/5. Pierwszy prawdziwy trening.

Sala wynajęta. Trening w nowych, bardziej profesjonalnych warunkach. Oto, co spamiętałem po ostatnim obijaniu mordy:

1) Kroki "misiowe" czyli duży wykrok do przodu w jedną stronę z przeniesieniem wagi na tęże nogę, krok drugą nogą w drugą stronę i dociągnięcie tylnej nogi. Ręce MS/WS oczywiście podążają a man sau szuka zawsze z przodu.

2) Za pomocą powyższego kroku można wejść w przeciwnika z jednej lub drugiej strony i przeprowadzić atak. np fuk sau + pak sau + kuen, tutaj dowolność.

3) Uderzenia : 1x kuen (seria), 2 x kuen (seria), 3 x kuen (seria), lin guan kuen (ciosy łańcuchowe)

4) Cykl SNT - Pak sau z przejściami na drugą stronę. Atak następuje przez zatrzymanie ręki, z której wychodzi yat chi chang kuen, która następnie ściąga drugą rękę przeciwnika, druga ręka natomiast uderza kuen.

5) Kopanie. Następuje piętą, po kopnięciu nie cofa się nogi, tylko raczej stara wejść w przeciwnika, wyprowadzić serię ciosów, i ściągnąć głowę przeciwnika z uderzeniem kolanem.

6) Atak na gorbaczowa w dolne partie, czyli ktoś próbuje złapać nas w okolicy nóg. Obrona = Uderzenie gam sau + łokieć, ew. gan sau + łokieć (zależnie od strony)

7) Kombos maximator:
- przeciwnik atakuje, odpieramy fuk sau (ręka wstawiana), pak sau + łokieć z wejściem
- pak sau na łokieć przeciwnika tą ręką która wchodziła łokciem
- noga która weszła obchodzi przeciwnika z drugiej strony a ręka na łokciu obraca go
- łapiemy przeciwnika za szyję, a drugą nogą (wolną) przewracamy kopiąc w goleń
- uff

Aż 7 spamiętałem. Jest co ćwiczyć.


Poniżej Sihing Marcin (12SU) i Mariusz (3SU) trenują jeden z cykli ChamKyu.



Monday, May 14, 2007

Samodzielny dodatek

Przypomniało mi się parę technik i ćwiczeń z pobytu w Markach:

- ćwiczenie kroku do przodu z wyjściem fuk sau-kuen, pak sau-kuen
- przebieg fuk sau:

skrzyżowanie zewn. części ręki, wjazd i przyciągnięcie - ściągnięcie.

- obrona przed przeciwnikiem, który łapie nas za ręce i próbuje na ten przykład wyjechać z czachy:

lan sau obiema rękami zrobiony odpowiednio gwałtownie powoduje rozluźnienie uścisku no i oponent raczej nie będzie się spodziewał tego, że nasze ręce idą do środka a nie na zewnątrz - tak większość ludzi starała by się wyrwać.

Lan Sau + Fat sau + Kuen, cały czas pamiętając o ściąganiu rąk przeciwnika w dół, żeby sobie nie myślał.

- Pak Sau Drill z przeciwnikiem. + Losowy atak z którejś strony.

Sobota 12/5

Dziś znów ćwiczyliśmy w Kurniku. Wszyscy się pojawili więc było nieco ciasno, ale ćwiczyło się dobrze. Przerabialiśmy co następuje:

- znów bramki + obrona przed sierpem. Ciekawa technika, bo dzięki fat-sau można zwalczyć każy nadlatujący sierp. Dobrze oczywiście, jeśli to się zrobi z krokiem i zwrotem, wtedy można uniknąć ewentualnego kontaktu sierpa z naszą drogocenną głową.

- ataki na cztery bramki
- atak fuk sau - kuen i pak sau-kuen.

- stoimy w pozycji, przeciwnik zbija naszą rękę pak sau-kuen na co my bezczelnie wchodzimy kombinacją - fuk sau - pak sau - łokieć (jakiś tam jarn), a jeśli ten puści w lot drugą rękę, to jeszcze kombinacja przeciw sierpowi z bramek.

ćwiczyliśmy to bardzo długo. Było w berka, czyli gonitwa i na końcu te trzy ciekawe pomysły na wzmocnienie grup mięśniowych:

- wbijanie pięści przeciwnika we własny brzuch
- tan sau przeciw huen sau, tan sau stara się uderzyć w ochraniacz nasadą dłoni, przechodzi w bong sau. Oponent z huen sau przechodzi do ręki (L) z trzeciej części SLT, następnie pięść i wszystko się powtarza.

Bardzo świeże techniki i przydatne.