Sunday, May 27, 2007

26/5. Pierwszy prawdziwy trening.

Sala wynajęta. Trening w nowych, bardziej profesjonalnych warunkach. Oto, co spamiętałem po ostatnim obijaniu mordy:

1) Kroki "misiowe" czyli duży wykrok do przodu w jedną stronę z przeniesieniem wagi na tęże nogę, krok drugą nogą w drugą stronę i dociągnięcie tylnej nogi. Ręce MS/WS oczywiście podążają a man sau szuka zawsze z przodu.

2) Za pomocą powyższego kroku można wejść w przeciwnika z jednej lub drugiej strony i przeprowadzić atak. np fuk sau + pak sau + kuen, tutaj dowolność.

3) Uderzenia : 1x kuen (seria), 2 x kuen (seria), 3 x kuen (seria), lin guan kuen (ciosy łańcuchowe)

4) Cykl SNT - Pak sau z przejściami na drugą stronę. Atak następuje przez zatrzymanie ręki, z której wychodzi yat chi chang kuen, która następnie ściąga drugą rękę przeciwnika, druga ręka natomiast uderza kuen.

5) Kopanie. Następuje piętą, po kopnięciu nie cofa się nogi, tylko raczej stara wejść w przeciwnika, wyprowadzić serię ciosów, i ściągnąć głowę przeciwnika z uderzeniem kolanem.

6) Atak na gorbaczowa w dolne partie, czyli ktoś próbuje złapać nas w okolicy nóg. Obrona = Uderzenie gam sau + łokieć, ew. gan sau + łokieć (zależnie od strony)

7) Kombos maximator:
- przeciwnik atakuje, odpieramy fuk sau (ręka wstawiana), pak sau + łokieć z wejściem
- pak sau na łokieć przeciwnika tą ręką która wchodziła łokciem
- noga która weszła obchodzi przeciwnika z drugiej strony a ręka na łokciu obraca go
- łapiemy przeciwnika za szyję, a drugą nogą (wolną) przewracamy kopiąc w goleń
- uff

Aż 7 spamiętałem. Jest co ćwiczyć.


Poniżej Sihing Marcin (12SU) i Mariusz (3SU) trenują jeden z cykli ChamKyu.



Monday, May 14, 2007

Samodzielny dodatek

Przypomniało mi się parę technik i ćwiczeń z pobytu w Markach:

- ćwiczenie kroku do przodu z wyjściem fuk sau-kuen, pak sau-kuen
- przebieg fuk sau:

skrzyżowanie zewn. części ręki, wjazd i przyciągnięcie - ściągnięcie.

- obrona przed przeciwnikiem, który łapie nas za ręce i próbuje na ten przykład wyjechać z czachy:

lan sau obiema rękami zrobiony odpowiednio gwałtownie powoduje rozluźnienie uścisku no i oponent raczej nie będzie się spodziewał tego, że nasze ręce idą do środka a nie na zewnątrz - tak większość ludzi starała by się wyrwać.

Lan Sau + Fat sau + Kuen, cały czas pamiętając o ściąganiu rąk przeciwnika w dół, żeby sobie nie myślał.

- Pak Sau Drill z przeciwnikiem. + Losowy atak z którejś strony.

Sobota 12/5

Dziś znów ćwiczyliśmy w Kurniku. Wszyscy się pojawili więc było nieco ciasno, ale ćwiczyło się dobrze. Przerabialiśmy co następuje:

- znów bramki + obrona przed sierpem. Ciekawa technika, bo dzięki fat-sau można zwalczyć każy nadlatujący sierp. Dobrze oczywiście, jeśli to się zrobi z krokiem i zwrotem, wtedy można uniknąć ewentualnego kontaktu sierpa z naszą drogocenną głową.

- ataki na cztery bramki
- atak fuk sau - kuen i pak sau-kuen.

- stoimy w pozycji, przeciwnik zbija naszą rękę pak sau-kuen na co my bezczelnie wchodzimy kombinacją - fuk sau - pak sau - łokieć (jakiś tam jarn), a jeśli ten puści w lot drugą rękę, to jeszcze kombinacja przeciw sierpowi z bramek.

ćwiczyliśmy to bardzo długo. Było w berka, czyli gonitwa i na końcu te trzy ciekawe pomysły na wzmocnienie grup mięśniowych:

- wbijanie pięści przeciwnika we własny brzuch
- tan sau przeciw huen sau, tan sau stara się uderzyć w ochraniacz nasadą dłoni, przechodzi w bong sau. Oponent z huen sau przechodzi do ręki (L) z trzeciej części SLT, następnie pięść i wszystko się powtarza.

Bardzo świeże techniki i przydatne.