Tuesday, July 31, 2007

Trening na Polnej

Nastąpił mój drugi trening w Warszawie na Polnej, gdzie Sifu Marek Mikulski prowadzi polskie HQ Wing Tsun Kung Fu. W zastępstfie Sifu Marka trening prowadził Sihing Marcin, który dał sobie radę dosknale. Wielki siniak na bicepsie sygnalizował mi, że trening był dobry.

Odpieranie ataków, w przypadku ataku na fraki, czyli indywiduum łapie nas za koszulę. Następuje szybki cios w biceps, cios w bok, można tutaj przeciwnika złapać, wyłączyć wizję i zbić do parteru kopnięciem w goleń (na przykład). Zresztą techniki wyłączania wizji są ostatnio wykorzystywane na treningach często. Ważne, żeby pamiętać o tej nodze zachodzącej przeciwnika o 180 stopni.

Poza tym świetna technika do ćwiczeń: fuk sau (obr: fuk sau), 2 x pak sau oraz doppelfaust rzucający przeciwnika o ścianę

I jeszcze coś: odpowiedź na atak w stylu Street Fighter: Zangief - pięść + wirująca pięść. Pierwsza pięść zostaje odparta za pomocą wu-sau, druga w ten sposób, że zachodzimy przeciwnika z tyłu, uderzamy jego rękę, wyłączamy wizję i zbijamy do parteru.

Aż dziwne ile pamiętam.

Tuesday, July 17, 2007

14/7. Jak obalono mit kopnięcia z obrotu

Po miesięcznej przerwie EEWTO Mława wraca ponownie. Sihing Marcin, dosyć ostatnio rozjuszony komentarzem kolegi K, który z dumą zapytał "czy górne fong sau obroni przed kopnięciem z obrotu?", postanowił nie stosując nie istniejącego w naszej nomenklaturze fong sau zastosować komplet technik przeciw kopnięciom z obrotu:

1) Najprostsze - podbiec to atakującego (podejść) blokując jego nogi
2) Podejść i przeprowadzić serię ciosów łańcuchowych
3) Podejść, przeprowadzić serię ciosów, przytrzymać ręką ramię, drugą wyprowadzić łokieć w skroń
4) J.W + złapać za twarz, kopnąć w goleń, przewrócić przeciwnika, przytrzymać jedną rękę, kolanem zablokować głowę na wysokości szyi
5) Kopem w tyłek, kiedy przeciwnik jest obrócony plecami (musi to kopnięcie przecież wyprowadzić)

Poza tym ćwiczyliśmy kopnięcia Wing Tsun, czyli uderzenie piętą na wprost. Oczywiście w różnych kombinacjach, z krokami itp.

A kolega K. biedak nie miał okazji zobaczyć, jak jego kopnięcie Taekwondo zostaje odesłane do parteru w najmniej ładny ale najbardziej efektywny sposób.