Z wypowiedzi na formu sztuk walki (Sihing zaczął temat zapraszając wszystkich na trening). Oto do czego doszło:
Hussair zaczął:
Słyszałem, że Szuszkiewicz jest bardzo zaawansowany i dobry. Tak jak zaznaczyłem, nie podważam skuteczności WT, czy, za przeproszeniem, WC, natomiast ich przedstawiciele nie bardzo radzą sobie z dbaniem o reputację, a tak być nie powinno. Co do szkoły sifu Szuszkiewicza w Krakowie, to kilka lat temu nastąpił hm, drobny najazd poznańskich wymiataczy z braz.ju-jitsu (pod nieobecność sifu), sprofanowali oni salę, znieważyli obecnego sihinga i rzucili wyzwanie Szuszkiewiczowi (i szkole Wing Chun przy okazji, prawda?). No i tyle, odpowiedzi, O ILE WIEM, nie było. O sprawie czytałem w magazynie "Budokan" [nie jestem pewny nazwy, czytałem kilka numerów, ale to było z 5-6 lat temu}.
Daicheng uzupełnił:
Uzupełniam:
A. Najazd był na Śliwkę z jiu-jitsu, redaktora naczelnego magazynu "Samuraj", w rezultacie jego artykułów.
B. Śliwka zajęcia prowadził w sali, którą w niektóre dni, na godziny, podnajmował u Szuszkiewicza.
C. Bjj-owcom z Poznania coś się ewidentnie pomyliło i myśleli, że to sala Śliwki.
D. Nasikali na drzwi od strony klatki schodowej, w dalszym ciągu myśląc pewnie, że leją na salę Śliwki, albo nie potrafili zrozumieć prostej rzeczy, gdy człowiek z WC wyjaśnił im, że to sala wingchunowców, a nie Śliwki, albo byli na takim poziomie, że nie zależało im w stosunku do kogo wyrażą swoje buractwo.
E. W klatce tej znajdują się też prywatne mieszkania, więc faktycznie poznańscy bjj-owcy naszczali na klatkę schodową przypadkowym ludziom w Krakowie.
Friday, December 7, 2007
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

No comments:
Post a Comment